Co zrobić z kotem na czas wyjazdu

co zrobić z kotem na wakacje

Co zrobić z kotem na czas wyjazdu na weekend, wakacje lub święta?

Niedługo weekend majowy, potem znów wolne, a później nasze ukochane wakacje! Nie zapominajmy, że to co dla nas zbawienne, dla kota wcale nie jest przyjemne, dlatego przed dłuższą podróżą musimy przemyśleć co zrobić z kotem na czas wyjazdu?

Ile mój kot może zostać sam w domu?

Oto pytanie, które bardzo często zadają mi ludzie. Grupa ta i tak jest o wiele lepsza, niż grupa osób które nie zadają sobie tego pytania wcale, a powinni. Jeśli macie kota i chcecie dla niego jak najlepiej, oprócz swoich potrzeb musicie zaspokajać też potrzeby zwierzęcia. Nie bądźmy egoistami i nie wykręcajmy się dużą ilością obowiązków – bądźmy odpowiedzialni.

Okresy w których najwięcej osób chce przygarnąć pod swój dach kota, to czas pomiędzy świętami Bożego Narodzenia i wakacjami. Każdy z adopcją chce poczekać do końca wakacji lub na ‘po świętach’. Jeśli przy okazji chęci adoptowania zwierzaka, przeszła Wam przez głowę właśnie taka myśl, to jest to pierwszy sygnał o tym, że może nie powinniście czworonoga brać do domu. Jeśli w tym roku wyjeżdżacie i kot byłby problemem, to co skłoniło Was do myślenia, że w przyszłym roku coś się zmieni? Nie oszukujmy się – wszystko będzie po staremu, tylko będziecie mieć jeden ‘kłopot’ więcej na głowie.

Oczywiście nie twierdzę, że tylko ludzie siedzący non stop w domu powinny mieć zwierzęta, ale zastanówmy się jakie mamy opcje dla zwierząt kiedy musimy wyjechać? Co można zrobić z kotem na wakacje? Na jak długo możemy zostawić kota samego w domu?

Zostawić kota samego w domu

To najpopularniejsza rzecz którą robią właściciele zwierząt. Najczęściej do domów dochodzą znajomi, którzy raz na dwa lub trzy dni wpadają sprawdzić czy kot żyje, dać mu więcej jedzenia i picia oraz posprzątać w kuwecie. Czy taka opcja jest dobra? To wszystko zależy od charakteru kota, od tego na ile wyjechaliśmy i tego jak często tak robimy. Kot by zachować zdrowy umysł, nie popaść w depresję i nie stać się osowiały musi mieć dostarczane bodźce. Mogą one pochodzić od człowieka, od drugiego kota lub po prostu z zewnątrz. Pozostawiając kota samego sobie na 10 dni, musimy wczuć się w jego rolę. W sumie nie dzieje mu się nic złego, ale kot o tym nie wie. Po pierwsze, nie jest w stanie wiedzieć na ile wyjechaliście – nie rozumie Was. Nie wie czy ktoś w końcu do niego przyjdzie, czy nie. Odwiedziny na 20 minut co trzeci dzień, na pewno nie wpływają na jego psychikę zbyt dobrze. Kot po prostu się nudzi. Po takich wyjazdach, koty bardzo często wpadają w dwie skrajne emocje – albo stają się bardzo osowiałe, albo wręcz przeciwnie, stają się agresywne. Tak czy siak, ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia, a my musimy pogodzić się z tym że to nasza wina.

 

co zrobić z kotem na wakacje
co zrobić z kotem na czas wyjazdu

Oddawanie kota znajomym na czas wyjazdu

Bardzo często popełniamy ten błąd – chcąc zapewnić swoim kotom opiekę non stop, zawozimy je do domu mamy, koleżanki lub kuzynki. Niektóre koty, wydawać by się mogło że nie będą miały z tym problemu. Szczególnie jeśli są przyzwyczajane do wyjazdów i przebywania w innych mieszkaniach od małego, ale niestety większość osobników tak nie ma. Od początku pobytu kota w naszym domu, najczęściej nie myślimy o tym żeby przyzwyczajać go do niektórych rzeczy – to nasz podstawowy błąd i na ten temat poświęcę kolejny artykuł – dlatego później nie dziwmy się, że wyjazd z domu kota w którym przebywał przez ostatnie dwa lata jest dla niego szokiem.
Koty są zwierzętami terytorialnymi i właśnie z tej cechy ich natury wynika najczęściej kilka problemów, w tym również problem ze zmianą miejsca zamieszkania na okres wakacyjny. Jeśli Wasz kot, zaraz po przyjściu do domu koleżanki ucieka w najdalszy kąt, zaczyna skakać po ścianach, panicznie miauczeć jakby nie wiedział co się dzieje (bo tak naprawdę nie wie), to znak że pomysł z ‘tymczasową przeprowadzką’ nie był udany. Pamiętajcie, że prawie dla każdego kota pozostanie na własnym terytorium jest o niebo lepsze niż wywiezienie go do domu rodziców czy znajomych. 
Oczywiście na pewno zdarzają się przypadki, którym to nie przeszkadza, ale ja spotkałam na swojej drodze może dwa takie koty – to bardzo mały odsetek osobników którymi się zajmowałam.

Hotel dla zwierząt, hotel dla kota

Kiedyś odwiedziłam kilka takich hoteli – jedne mniej, drugie bardziej przyjazne i luksusowe. Doba w nich kosztuje wcale nie małe pieniądze, ale czego nie robi się dla zwierzaka?! Jeden hotel zrobił na mnie na prawdę ogromne wrażenie – koty miały swoje ‘pokoiki’, posłania w kształcie małych łóżeczek, mogły wyjść na dwór, gdzie czekał na nie stawek. Wszystko było pięknie osiatkowane i udekorowane a i właściciel miał możliwość oglądania własnego kota ponieważ w pokoiku była zamontowana kamera. Ale czy to konieczne? Czy podawanie kotom jedzenia w kształcie słoneczka (bo przecież są wakacje) to zachowanie mające zaspokoić nasze czy zwierzęce potrzeby? Nie neguję takich miejsc, bo uważam że mają rację bytu – o niebo lepsze jest oddanie kota do hotelu niż wyrzucanie go na ulicę (nie chcę abyście myśleli, że popadam w skrajności, ale tak niestety bardzo często bywa), ale jeśli miałabym stopniować wyjścia z ‘wakacyjnej sytuacji’, to hotel byłby zdecydowanie poniżej zostania w domu. Jest to znów zmiana miejsca dla zwierzaka – bardzo stresująca, mimo wielu wygód jakich tam zaznaje – no i kot spotyka się z innymi zwierzętami (również psami, które szczekają i mogą powodować u kotów bardzo silną traumę).

Zostawić kota w mieszkaniu czy zabrać ze sobą w podróż?

Takie rozwiązanie również wchodzi w grę, wtedy myślimy że jeśli kot będzie cały czas z nami to będzie czuł się bezpiecznie, ale to wcale nie jest prawda. Tak samo jak w przypadkach powyżej, zmieniamy mu środowisko, często latamy samolotami, a to w jakich warunkach transportowane są zwierzęta na pokładach samolotów pozostawia wiele do życzenia. Przez cały ten czas będziemy widzieć jak bardzo kot się boi, co również zmniejszy całą przyjemność jaka mieliśmy czerpać z naszych wymarzonych wakacji – dlatego nie uważam tej opcji za trafiony pomysł.

A więc jakie jest dobre wyjście? Z tego co napisałam wynika, że dobrego wyjście nie ma, a jednak!

Dwa koty w domu

Czy warto mieć dwa koty w domu pisałam już jakiś czas temu w artykule Koci dwupak.
Pamiętajmy, że koty najlepiej stymulują się nawzajem – rozumieją się, lubią się, bawią się. Oczywiście, tak samo jak ludzie, są koty które się nienawidzą i ich wspólnie przebywanie pod jednym dachem kończy się najczęściej walkami i dodatkowymi kłopotami dla wszystkich, natomiast ja mówię o kotach – przyjaciołach bądź rodzeństwie. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście wzięcie dwóch kotów na raz do domu, ale jeśli nie uwierzyliście w ten pomysł od początku, a dobre strony takiego rozwiązania zauważyliście dopiero po jakimś czasie po adopcji kota, należy znaleźć odpowiedniego kompana dla swojego pupila. Umiejętne wprowadzenie nowego kota na terytorium pierwszego, wcześniejsze rozeznanie się w charakterze kota dochodzącego i dobranie go do charakteru Waszego kota, powinno załatwić sprawę. Oczywiście im wcześniej, tym lepiej! Jeśli już mamy w domu dwa koty które się lubią i bawią ze sobą, to możemy prawie z czystym sumieniem wyjechać na wakacje. Mówię ‘z prawie czystym’, ponieważ pozostawienie kota to nigdy nie jest fajna sprawa, ale jeśli zapewniliśmy mu kogoś kto sprząta kuwetę, daje im jeść odpowiednio często, sprawdza miski z wodą, a kot nie przeżywa stresu bo zostaje u siebie w domu, to jest to dla niego zdecydowanie najlepsze rozwiązanie.  Pamiętajcie, że co dwa koty to nie jeden i w kupie zawsze jest raźniej!

Czytałam wiele opinii na temat pozostawienia kota samego w domu na wakacje, wieloma kotami opiekowałam się w trakcie wyjazdów ich właścicieli (obecnie dojeżdżam do trzech!) i wiem że taki wyjazd nigdy nie jest fajny dla zwierzaka. Wiem też, że człowiek nie powinien raczej rezygnować z wakacji na 20 lat życia swojego kota, ale rozwiązanie dla takiej sytuacji naprawdę istnieje. Grunt to pomyśleć o tym zawczasu, a nie dwa tygodnie przed wyjazdem! Musimy kota przyzwyczajać, uczyć wielu rzeczy, musimy go po prostu wychowywać. Jeśli tego nie robimy, to nie dziwmy się że ta puchata kuleczka która przynosiła Wam na początku tyle radości, jest teraz dla was problemem – tak na prawdę sami sobie taką sytuację stworzyliście poprzez własną niewiedzę i chyba w pewnym stopniu ignorancję.

co zrobić z kotem na wakacje
co zrobić z kotem na czas wyjazdu

You may also like

6 komentarzy

  1. Trochę obok tematu, ale dwupak nie zawsze jest antidotum na wszystko. Ja kilka lat temu wzięłam dwupak, dwumiesięczne, bezdomne rodzeństwo (chłopak i dziewczyna). Na początku było ok, kilka miesięcy po sterylce sytuacja zaczęła się zmieniać. Teraz koty mają lat 7 i mogę chyba zupełnie szczerze powiedzieć, że się nie lubią i ledwo tolerują. taka sytuacja.

  2. Zgadzam się w zupełności. Też miałam sytuacje w których musiałam rozdzielać rodzeństwo bo źle na siebie wpływało – pogłębiali się na wzajem w strachu – albo się bardzo nie lubili. To nie jest antidotum, bo do każdego przypadku trzeba podejść indywidualnie i tak samo jak nie każdy człowiek z człowiekiem, też nie każdy kot z kotem muszą się lubić, natomiast zawsze warto spróbować, bo jednak większość (nie wszystkie) kotów potrzebuje towarzystwa:)

  3. Moich sierściuchów nie zostawiam w domu samych na dłużej niż jedną noc. Tak już mam i tyle. Jeśli wyjeżdżam na dłużej, werbuję sąsiadkę, która wpada do nich dwa razy dziennie, albo szukam kogoś, kto chciałby i mógłby u mnie zamieszkać na czas mojej nieobecności. Wydaje mi się, że taka opcja jest dla kotów najlepsza.

  4. Bardzo pomocny artykuł, jednak jest pewna rasa która trochę nie pasuje do części opisów. Jestem szczęśliwa mamą sfinksa, są to koty które uwielbiają podróże, są bardzo towarzyskie i jak pies nie spuszczaja człowieka z oka. Wiec zrobilam tak jak poleciła mi pani z hodowli: ,,sfinksa zawsze zabierać ze sobą, one nie przywiązują się do terytorium, a do człowieka" i rzeczywiście prawda, nasza golaska chętnie wchodzi do transportera plecaczka, uwielbia podróże autem, rowerem i te piesze tez. Morze, gory, zawsze z nami, zawsze szukamy hotelu, który zgadza się na zwierzęta i podrozujemy razem. No ale rozumiem ze inne kotki reagują nieco inaczej, sfinksy to w sumie chyba tylko z wyglądu przypominają koty, ���� pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 − four =