Jaka karma dla kota? Analiza składu karmy dla kotów.

kot

Karma dla kota. Jaką karmę dla kot wybrać?

Sposoby żywienia kotów, jaka karma dla kota, rodzaje i skład karm,  bilansowanie diety itd. To zagadnienia, nad którymi każdy z nas – właścicieli zwierząt domowych, pewnie nie raz się zastanawiał. W poniższym artykule chciałabym skupić się na dwóch aspektach związanych z jedzeniem kotów. Pierwszy dotyczy pytania dlaczego powinniśmy zwracać uwagę na jakość karm suchych i mokrych dla kotów, drugi zaś to skład i analiza karmy dla kotów oraz wytłumaczenie jak umiejętnie czytać i dostrzegać różnice między dostępnymi rodzajami pożywienia dla zwierząt. 

Jeść musi każdy – dobre karmy dla kota to w skrócie zdrowe zwierzę.

Jeść musi każdy, ale nie każdy zastanawia się co je. W dzisiejszych czasach, coraz częściej czytamy etykiety, analizujemy skład, myślimy skąd pochodzi nasza kawa i gdzie biegają kury od których jemy jajka. Moim zdaniem jest to bardzo dobry nawyk, który niestety zaczyna być przymusową czynnością przy robieniu zakupów spożywczych. Wszystko wynika niestety z tego, że producenci jedzenia, coraz częściej chcą nas oszukać, podając nam wielkie podróbki w ładnym opakowaniu, używając do tego słów, które dzięki lukom w prawie, ukazują nam imitacje jedzenia jako pyszną wieczerzę! Do tego wydają duże pieniądze na ładne opakowania, akcje marketingowe na dużą skalę, pięknie wyglądające reklamy, a wszystko po to aby sprzedać swój produkt.

Na nieszczęście naszych zwierząt, sprawa z ich jedzeniem wygląda sto razy gorzej! Obostrzeń dotyczących ich pożywienia jest o wiele mniej, opiekunowie zwierząt mają mało czasu na czytanie składu karm które im podają, a one biedne nie potrafią nam dosłownie powiedzieć, że coś w tej misce jest chyba nie tak i skazane są na jedzenie które dostają.

Dlaczego powinniśmy dbać o jedzenie naszych kotów?

Dobrze, przypomnę chociaż!

Kot, który dostaje dobrą karmę to kot odpowiednio najedzony, a nie zapchany byle jakimi składnikami.

Kot odpowiednio najedzony, to kot szczęśliwy!

Kot który dostaje pyszne, odpowiednio zbilansowane jedzenie to kot zdrowy!

Kot jedzący odpowiednio dobraną karmę w prawidłowych ilościach to kot o lśniącej sierści; nie za gruby, nie za chudy lecz w sam raz!

Wielu z nas myśli, że kupując dobrą karmę dla kota, ucierpi ich kieszeń ponieważ lepsze jedzenie jest droższe, a jak jest w rzeczywistości?

Dając kotu to co dla niego odpowiednie, paradoksalnie oszczędzamy. Mniej wydajemy na weterynarzy, nasze zwierzęta jedzą mniejszą ilość pełnowartościowej karmy, przez co wydajemy na nią mniej pieniędzy niż na te która nasze koty tylko zapycha, a nie zaspokaja ich głodu. Mało tego, często zdarza się, że można znaleźć dobre karmy, które są tańsze niż „świetne jedzenie wielkich firm”. Wystarczy się rozejrzeć i policzyć – gwarantuje!

Dobrze pamiętam kiedy u mnie nastąpił moment, w którym skierowałam uwagę jakie karmy dawać kotom. Kilka lat temu wychodząc z pracy pierwszy raz znalazłam dwa koty na śmietniku. Był to chłodny, listopadowy wieczór, a w śmietniku obok mojej pracy, zaczęło się coś ruszać. Okazało się że to dwie, brązowe kulki, które nie wiadomo skąd się tam wzięły. Jak na śmietnikowe znaleziska były w bardzo dobrym stanie zdrowia. Wzięłam je więc do domu – oczywiście nie mogłam ich przecież zostawić na pastwę losu w deszczu i bez jedzenia. Jedzenie… właśnie! Pierwszą rzeczą którą zrobiłam po przyniesieniu kotów do domu była wycieczka do sklepu zoologicznego. Jak dziś pamiętam uczucie zmieszania, które towarzyszyło mi przy wyborze karmy. Starałam się znaleźć zależność pomiędzy ceną karmy, a jej składem ale niestety nie rozumiałam nic a nic z opisu na opakowaniach każdego z nich. Stwierdziłam więc że będę polegać na opinii Pani sprzedającej, ze względu na jej doświadczenie. Tak więc kupiłam swoją pierwszą paczkę pana royala i…karmiłam nią koty przez ponad rok! Nie zastanawiałam się czy robię dobrze. Czy przypadkiem moje koty nie powinny dostawać karmy i suchej i mokrej? Może powinnam dać im coś innego? Może powinnam coś im suplementować? Te pytania niestety przyszły mi na myśl dopiero po tym jak jeden z kotów poważnie zachorował. Miał bardzo wysoką anemię. Nie sugeruję, że na pewno to kwestia jedzenia, ale to był punkt zwrotny. Stwierdziłam, że muszę wiedzieć co jedzą moje koty i to był ostatni raz kiedy kupiłam ww karmę. 

Ten artykuł Ci pomógł? Teraz pomóż mi! Wejdź TUTAJ i wspomóż moich podopiecznych. Kup kalendarz – dochód z jego sprzedaży będzie przeznaczony w całości na wykarmienie i leczenie moich podopiecznych. Kalendarz jest śliczny i idealnie nadaje się na prezent świąteczny dla kociarzy!

Karma dla kotów – na co zwracać uwagę?

Skład karmy dla kotów

Na co zwracać uwagę czytając skład jedzenia dla kotów? Jakie triki wykorzystują producenci żeby karma wyglądała na dobrą? Jak ostatecznie wybrać dobrą karmę i cieszyć się dobrą kondycją kota?

Dobrze, jeśli wiemy już co przemawia za kupowaniem dobrego jedzenia dla naszych zwierząt, to teraz musimy dowiedzieć się jak te karmę wybrać, a to wcale nie jest takie proste.

Skład analityczny karmy dla kota

Każda karma na opakowaniu, oprócz składników ma również wypisany skład analityczny. Skład analityczny to informacja dotycząca procentowego udziału białka, tłuszczy, włókna, popiołu, fosforu i wapnia w karmie którą kupujemy. Mało kto zwraca na nią uwagę, a to pewnie dlatego że mało ona mówi nam o składzie karmy.

Każde jedzenie dla kota składa się z wyżej wymienionych składników, ale ich źródło w karmie jest różne. Przykład? Oto dwie karmy z zupełnie różnej półki jakościowe:

karma dla kota

W tej karmie, białka jest mniej niż w tej poniżej, ale pochodzi ono w większości, o ile nie w całości z mięsa – świeże mięso jagnięce, dehydratyzowane mięso jagnięce, świeże mięso z kaczki, dehydratyzowane mięso rdzawca…. pyszności!

karma dla kota

W tej karmie natomiast, białka jest o 2% więcej, natomiast jego źródłem jest głównie pszenica wymieniona na drugim miejscu w składzie, mączka sojowa, glutenowa mączka kukurydziana i kukurydza! Fuj!

 

Różnice w składzie widać na pierwszy rzut oka, natomiast ich skład analityczny wygląda bardzo podobnie. Dlaczego? A to dlatego, że może i białka w karmie jest tyle samo, ale źródłem tego białka w dobrej karmie jest mięso, natomiast w gorszej- zboża. Ważne jest zatem aby zwracać uwagę na te tabelę, ale mieć jednocześnie świadomość pochodzenia tych składników analitycznych. Co ciekawe, na żadnym opakowaniu nie ma podanej ilości węglowodanów, które są bardzo istotne w diecie naszego kota.

WĘGLOWODANY W KARMIE DLA KOTA. KALKULATOR KARMY DLA KOTA.

Przez bardzo długi czas opiekowałam się kotem z cukrzycą. Takie koty, jak wiecie lub nie, nie powinny spożywać zbyt dużej ilości węglowodanów, aby utrzymać w swoim organizmie odpowiednią ilość cukru. Niestety większość karm na rynku ma w swoim składzie zbyt dużą ilość węglowodanów, co nie dość że jest nieakceptowalne dla kotów diabetyków, to jest też niezdrowe dla kotów niemających problemów z cukrem. Zbyt duża ilość węglowodanów w karmie powoduje otyłość i choroby z nią związaną. Jeśli chcecie zobaczyć jaki procent karmy której kupujecie stanowią węglowodany, wpiszcie dane analityczne z opakowania w ten internetowy kalkulator karmy dla kota

 

Każda dobra karma dla kota powinna mieć nie więcej niż 15% węglowodanów w suchej masie. Jest to norma dla kotów zdrowych, natomiast kot diabetyk nie powinien spożywać karmy w której skład wchodzi więcej niż 10% węglowodanów.

Co ciekawe szukając odpowiedniej karmy dla kota cukrzyka zaczęłam szukać karm specjalnie przeznaczonych dla diabetyków. Wszystkie, które udało mi się znaleźć miały zbyt wysoki poziom węglowodanów. Na szczęście znalazłam inną karmę nie przeznaczoną bezpośrednio dla kotów z cukrzycą, ale spełniającej ich wymogi.

Oto ciekawostka – karma dla kotów z cukrzycą, której procentowy udział węglowodanów w suchej masie to 28% !

Karma dla kota

DODATKI

Karmy dla kotów mają również w składzie wiele dodatków. Probiotyki to bardzo ważny dodatek, który znaleźć możemy tylko w niewielkiej części karm na półce sklepu zoologicznego. Są one potrzebne do regulowania flory bakteryjnej jelit oraz do utrzymania harmonii w układzie trawiennym. Ważnym składnikiem jest również tauryna – koty wolnożyjące dostarczają ją sobie do organizmu poprzez jedzeniu gryzoni, natomiast nasze domowe dzikusy tej możliwości nie mają, więc musimy ją im zapewnić. Ważna jest też zawartość wapnia fosforu, magnezu i sodu, ponieważ odpowiadają one za tworzenie się kamieni w pęcherzu. W tym miejscu mogłabym wymieniać wszystkie witaminy świata i opisywać do czego mogą się one przydać w życiu kotów domowych, ale myślę że nikt nie mógłby przeczytać tak długiego litania.

Przy wyborze karmy dla naszego zwierzaka, pamiętajmy że z jednej strony bardzo dobrze jest wybierać jedzenie w składnie którym znajdziemy jakieś ryby. Są one cennym źródłem, bardzo potrzebnych dla lśniącej sierści naszych kotów, kwasów Omega 3 i 6. Z drugiej strony są one bardzo uczulające i czasami koty nie czują się po nich dobrze. Tak samo jest z kurczakiem. Polecam od początku zakupić małe porcje karm i zobaczyć jaka będzie reakcja kota – mówię tu o zwróceniu uwagi czy kot się często drapie albo czy nie wypada mu zbyt dużo sierści. Jeśli nie, smacznego!

DOBRA KARMA DLA KOTA czyli ile jest mięsa w mięsie?

Po krótce opisałam co zawiera karma dla kotów teraz czas na analizę nazewnictwa. Producenci bardzo inteligentnie zatajają przed nami prawdziwy skład po to aby karma sprawiała wrażenie dobrej.

MIĘSO W KARMIE DLA KOTA

Fakt że koty to zwierzęta mięsożerne, chyba każdy z nas wie. Jakie więc pierwsze pytanie powinniśmy sobie zadać przy kupowaniu karmy? Po co w karmie dla kota tyle niepotrzebnego zboża i ile mięsa tak naprawdę jest w naszej karmie?

Karmy zawierające poniżej 14% mięsa to karmy – można powiedzieć – wegetariańskie.

Karmy które w swoim składzie mają powyżej 25% mięsa, można nazwać karmami bardzo przyzwoitymi.

Analizując ile mięsa jest w danej karmie powinniśmy pamiętać o tym, że kolejność wymienionych składników karmy, teoretycznie powinna być odzwierciedleniem jej procentu w karmie – teoretycznie, ponieważ w praktyce producenci karm robią to tak:

Głównym składnikiem ich karmy jest zboże, ale nie chcą się tym za bardzo chwalić (o tym w kolejnym akapicie). Wtedy mogą przesunąć nasze cudowne PRODUKTY POCHODZENIA ZWIERZĘCEGO na pierwsze miejsce, a ziarna którymi nie chcą się chwalić gdzieś daleko na tył. Przez to karma wygląda jakby była smaczna i zdrowa, a tak naprawdę jest nic nie warta!

karma dla kota

W tej nota bene bardzo drogiej karmie, w składzie mamy ryż, pszenicę, kukurydzę, mąkę pszenną… jeśli złączylibyśmy je w całość i nazwali zbożami, to obawiam się że owe ziarno byłoby na pierwszym miejscu w jej składzie.

Zwróćmy uwagę na to, że jest to karma dla kotów przebywających wyłącznie w domu. Jak na mój rozum, takie koty mają mniejsze zapotrzebowanie na energię, czyli powinny mieć jak najmniej węglowodanów w diecie. Z ciekawości sprawdziłam na kalkulatorze jaki jest procentowy udział tego składnika w tej karmie i… 46%! Tak, tak… wydaje mi się ze producentowi chyba się coś pomyliło, albo miał na myśli koty mieszkające wyłącznie w domu, ale robiące w nim maratony po 10 km dziennie.

To co musimy również wiedzieć to nazewnictwo mięsa. Niestety nie każde mięso użyte do produkcji karmy można nazwać po imieniu.

Jeśli w składzie napisane jest że karma zawiera 14% KURCZAKA to hm…. zastanówcie się jaka część z tego kurczaka została użyta do produkcji tej karmy. Kurczak to zwierzę o budowie jak każde żywe stworzenie, a więc każda jego część może być nazwana kurczakiem – także pióra i pazury!

Jeśli natomiast w składzie karmy wyróżnione mamy, że jest to mięso z kurczaka – o wiele lepiej!

O dziwo świeże mięso z kurczaka na etykiecie, nie jest dobrą wiadomości. Jeśli w składzie występuje ‚świeże mięso z kurczaka’ może to oznaczać, że tego mięsa będziemy mieć mniej niż jest napisane. Dlaczego? Ponieważ jeśli zważymy 300 g kurczaka, poddamy go wysuszeniu – w karmach suchych jest to niezbędne – to w karmie będziemy mieć tak naprawdę o wiele mniej kurczaka ze względu na utratę wody. W składzie przeczytamy że w tej karmie mamy go aż 300g, natomiast tak naprawdę, kurczaka mamy w karmie o wiele mniej.

Jeśli w składzie karmy, na pierwszym miejscu napisane mamy ZWIERZĘCE ŹRÓDŁO BIAŁKOWE – jest to białko niewiadomego pochodzenia. Nie wiemy z jakich zwierząt ono pochodzi. Na pewno nie jest to mięso dobrej jakości ponieważ w innym przypadku, producent na pewno pochwaliłby się tą informacją. Możliwe nawet że pochodzi ono z padłych zwierząt!

A PRODUKTY UBOCZNE POCHODZENIA ZWIERZĘCEGO? Jest to bardzo popularny składnik najtańszych karm i zazwyczaj nie przekracza on w ich składzie 5%. Nie wiem jednak czy lepiej jak ta znikoma ilość tego czegoś w karmie występuje, czy lepiej byłoby jakby jej w ogóle nie było…. Muszę Wam tłumaczyć jaka to jest część zwierzęcia? Lepiej sobie tego nie wyobrażać.

Co to jest MĄCZKA? Mączka jest to źródło białka….. i jest ona bardzo popularnym składnikiem wielu karm. Niestety producenci karm nie muszą podawać nam pochodzenia mączki mięsnej, której użyli w swoim produkcie, dlatego w sumie nie wiemy co w niej tak naprawdę jest. Jeśli mączka czy też mięso użyte do produkcji karmy, jest spoza unii europejskiej – tego bym się bała.

ZBOŻA W KARMACH DLA KOTÓW

Rozbijanie jednego składnika w kilka różnych, to bardzo częsta praktyka stosowana na zwierzęcych etykietach. Najlepszym przykładem tego procederu są zboża. Często zdarza się, że gdyby zsumować wszystkie wymienione w składzie karmy produkty zbożowe i umieścić je pod jedną nazwą – zboża – okazałby się, to główny składnik karmy. Wiadomo, że producent musi umieścić skład karmy w kolejności zawartości składników. Rozbicie zbóż na kilka składników jak np. ryż, pszenica, kukurydza itd. rozwiązuje problem i mięso ląduje jako pierwszy w kolejności składnik. Sprytne?

karma dla kota

Oto kilka innych składników, których występowanie w pożywieniu naszego pupila, powinno nas skłonić do zastanowienia:

Sztuczne konserwanty – BHA, BHT, ethoxyquin czy Propyl Gallate, są rakotwórcze, powodują wysuszenie skóry i mogą zakłócać pracę wątroby.

Aromaty – dodawane do karmy tylko po to aby koty myślały, że jedzą mięso, którego tak naprawdę tam nie ma

Słodziki i słód – występują w karmach po to, aby koty jadły karmę chętnie, a nam wydaje się wtedy, że karma jest dla nich zdrowa i smaczna.

Oprócz tego w karmach dla kotów występują różnego rodzaju uzależniacze, dzięki którym nasze zwierzęta nie chcą jeść nic innego.

Pamiętajmy również o tym, że kolorowe kuleczki karmy są tylko i wyłącznie wymysłem stworzonym na potrzeby naszego wzroku – naszego, a nie naszego kota. Wsypując do miski naszego pupila czerwone kawałeczki suchej karmy, mamy wrażenie że dajemy mu świeże mięso, zielone to zdrowe warzywa, a tak naprawdę nie jest to nic innego jak tylko kawałek barwnika zupełnie niepotrzebnego naszym kotom.

Mam nadzieję że chociaż trochę rozjaśniłam Wam sprawę gotowych karm dla kotów. Sama najlepiej wiem, że większość z nas rozumie pewnie rzeczy najlepiej na przykładach, dlatego karmy suche i mokre dla kotów, które polecam i które zdecydowanie odradzam znajdują się tutaj najlepsza karma sucha dla kota i najlepsza karma mokra dla kota.

Ten artykuł Ci pomógł? Teraz pomóż mi! Wejdź TUTAJ i wspomóż moich podopiecznych. Kup kalendarz – dochód z jego sprzedaży będzie przeznaczony w całości na wykarmienie i leczenie moich podopiecznych. Kalendarz jest śliczny i idealnie nadaje się na prezent świąteczny dla kociarzy!

 

You may also like

5 komentarzy

  1. Bardzo przydatne informacje. Rzeczywiscie z tym nazewnictwem jest wszystko pokićkane i ciężko jest sie połapać co i jak. Dobrze że ktoś to poukładał.

  2. Ciekawi mnie jak to jest mozliwe ze wszyscy mowia ze tania karma tak na prawde wychodzi drozej niz ta tania? ogolnie duzo zamieszania z ta karmia i nie jestem pewna czy dla zwierzat to dobrze ze tylko nad tym myslimy. Zwykłe burki jedza whiskasa i nic im nie jest

    1. Wychodzi drożej ponieważ kiepska karma jest tańsza – owszem, ale kot je jej znacznie więcej niż tej droższej. Jest mniej sycąca a kot mógłby ją jeść i jeść – to troche tak jak z jedzeniem z McDonalda:) A jesli chodzi o ‚zwykłe burki’ to się nie zgodzę że nic im nie jest – na pewno koniec koncow mają o wiele mniej smaczne życia, są bardziej otyłe i jakby im zrobic badanie krwi to nie wypadłoby zbyt dobrze;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × 5 =